A miłość ciągle trwa :*

niedziela, 2.listopada.2008, 11:47
Kocham Cię Perełeczko moja ;*
Twoja Jolusia :)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

:*

wtorek, 29.lipica.2008, 13:37
:)

Kocham Cię Kochanie ;*
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

ZMIANA

niedziela, 27.kwietnia.2008, 17:23


NASZA-WIELKA-MILOSC.BLOG4U.PL
HASEŁKO ; DZIDZIA


MAM NADZIEJĘ, ŻE TERAZ BĘDZIE SZŁO JUŻ NORMALNIE KOMENTOWAĆ.


KOOCHAM CIĘ SKARBUŚ ! ;*
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Po wspaniałym weekendziku :*

poniedziałek, 14.kwietnia.2008, 15:57
No i niestety weekendzik szybciutko nam przeleciał, a tak mi się marzyło, żeby trwał w nieskończoność. Aaaah. W sobotkę troszkę pogoda nie dopisała. Buuu te deszcze z rana a potem pochmurnie i wietrznie i zimniutko. Ale to nic. Nie przejmowaliśmy się pogodą tylko cieszyliśmy sobą. Tym, że bliziutko jesteśmy. To było najważniejsze. A niedziela uuuu. Działo się działo :) Duuuużo rzeczy he. Dzidzia się czegoś nowego nauczyła :) Ciekawe czy to takie jednorazowe było czy już zawsze będzie wychodzić hehe. Myślę, że to drugie. :) :) W każdym razie byłam bardzo dumna z siebie i zacieszałam cały czas hehe a Skarbuś się tylko śmiał ze mnie xD Waaariacie mój ;* Koocham Cię !

Poraz kolejny mogłam się przekonać, że to właśnie TEN. TEN jedyny jest mi przeznczony. Każdego dnia o tym rozmyślam sobie. Każdy najdrobniejszy gest czy słowo umacniają mnie w przekonaniu, że wiedziałam co robić. :) Jestem przez to taka szczęśliwa. Nie wyobrżam sobie, żeby to kiedykolwiek mogło się zmienić. Zbyt silna więź nas łączy. Gorąca miłość. Trwała i wieczna. Z biegiem czasu coraz mocniejsza.






A dziś ehehe ;D. Dzidzia jak zwykle zazdrosna jest he. Jak lwica walczy o swojego Ukochanego. Wrrr wkurwia mnie taka jedna laska ... Co ona sobie kurwa nie myśli ?! Niech znajdzie sobie własnego chłopaka a nie mi rzuca jakimiś glupimi "niewinnymi" komentarzami, które może dla niej nic nie znaczą a mnie wkurwiają nieziemsko. Wyprowadzają z równowagi. Zawsze starałam jej odpowiedzieć jakoś w miarę spokojnie i normalnie a dziś tak na nią nawrzeszczałam że ho ho ;D Niech wie, co o niej myślę. I może wreszcie zrozumie, żeby się nie pchać w nie swoje sprawy. Chociaż szczerze w to wątpię bo znam ją już jakiś czas i jakoś nigdy nie zauważyłam, żeby miała jakieś ograniczenia i odrobinę dobrych manier. Nie mam zamiaru się nią więcej przejmować tym bardziej, że Kotuś zaś się śmiał ze mnie tylko, że ja taka zazdrosna jestem hehe. A wiem, że mocniuteńko mnie kocha i byle kto ... baa nikt tego nie zmieni !






Waga znowu mi spadła :) Kolejna motywacja !


Na dziś to tyle.
Pozdrawiam.


A Ciebie kochanie .... koocham ;* :) :)




________________________________________________


Mylog mnie dołuje !
Jestem teraz na : www.nasza-wielka-milosc.blog4u.pl
Zapraszam tam. Hasełko : dzidzia

Prosiłabym nikomu nie podawać :*
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Zapalasz mnie pocałunkiem Twym, dotykiem ... ;*

piątek, 11.kwietnia.2008, 19:18



Aaaach ... ;* I nic więcej do szczęścia nie potrzeba mi dziś !
Koocham i to nie tak byle jak ... tylko najmocniej jak potrafię ! Całym serduszkiem moim, całym ciałem, całą sobą. Kocham z całych sił !!!


Zapalasz mnie co noc pocałunkiem Twym, zapalasz mnie...
Zapalasz mnie co noc dotykiem Twym, zapalasz mnie...
Zapalasz mnie kiedy tylko chcesz ja też tak pragnę zapalic Cię,
żebyś beze mnie już nie mógł istnieć tak jak nie mogę bez Ciebie ja.
;*






777 dni !




To dziś.
Nasze ulubione datki :*
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Św. Wiktoria moją patronką :)

czwartek, 10.kwietnia.2008, 17:28
Życiorys i wszystkie dane historyczne dotyczące świętej Wiktorii (zwanej też Wiktorią Rzymską lub Wiktorią z Sabiny) są bardzo niejasne i często sprzeczne ze sobą. Wiemy o niej niewiele.

Żyła prawdopodobnie na przełomie III i IV wieku za czasów panowania cesarza Dioklecjana, we wstrząsanym prześladowaniami chrześcijan Rzymie. Pochodziła z Sabiny pod Rzymem, zginęła męczeńską śmiercią przebita mieczem bądź też rozszarpana przez byka w czasie okrutnego widowiska w amfiteatrze. Cała reszta jej biografii to zbiór podań i legend, których prawdziwości nie możemy zweryfikować.

Według jednej z wersji urodziła się w zamożnej chrześcijańskiej rodzinie, miała starszą siostrę (według innej wersji przyjaciółkę) Anatolię. Dziewczyny, głęboko oddane wierze w Chrystusa, słynęły z niezwykłej urody i dobrego charakteru. Szybko też znalazły kandydatów na mężów- młodzieńców pochodzących ze znamienitych lecz pogańskich rodzin rzymskich. Wiktoria i Anatolia odmawiają więc zamążpójścia i ślubują pozostanie w dziewictwie. Powoduje to gwałtowną reakcję narzeczonych, którzy postanawiają je porwać i wywieźć do swoich posiadłości. Narzeczony Wiktorii - Eugeniusz zamyka ją w swoim domu w Rzymie. Niewiele to jednak pomaga, dziewczyna nie tylko nie wyrzeka się chrześcijaństwa, lecz wręcz rozpowszechnia go wśród domowników. Odmawia także składania ofiary pogańskim bożkom. Stając przed wyborem: utrata życia bądź też zamążpójście i wyrzeczenie się chrześcijaństwa, wybiera to pierwsze. Oskarżona przez narzeczonego o wyznawanie zakazanej wiary, zostaje bez procesu skazana na karę śmierci. Podobny los spotyka też Anatolię.

Szybko rozwija się kult świętej dziewicy i męczennicy za wiarę. Jej pierwszy, najstarszy wizerunek sięga VI wieku. Jest to mozaika z kościoła św. Apolinarego w Rawennie, w północnych Włoszech. Relikwie św. Wiktorii znajdują się w miejscowości Subiacco, ale ich część ma swoją polską historię. W XVII wieku dotarły do Łowicza. Stało się to na prośbę arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Firleja, który pragnął aby miasto posiadało, na wzór innych ważnych miast, znaczące relikwie. Arcybiskup poprosił więc papieża Urbana VIII o cząstkę relikwii świętej Wiktorii. Jak mówi legenda, konie które wiozły świętości same zatrzymały się w Łowiczu i nikt ani nic nie mogło je zmusić do dalszej drogi. Stąd też relikwie świętej po dziś dzień przechowywane są w kolegiacie Matki Bożej Wniebowziętej. Wiktoria jest także patronką miasta Łowicz i całej diecezji łowickiej; uroczystości ku jej czci obchodzone są 11 listopada, a jej wspomnienie w całym kościele katolickim przypada na 23 grudnia.

W wizerunkach św. Wiktoria zazwyczaj pokazywana jest razem ze św. Anatolią. Najczęściej artyści kierują uwagę widza na jej męczeńską śmierć i pokazują ją w scenie przebicia mieczem. Jej atrybutami są też chorągiew, palma, smok, anioł. Przedstawiana jest także jako szczodrobliwa święta rozdająca ubogim klejnoty i pieniądze.

Jak pokazałam imię "Wiktoria" posiada szlachetne, godne naśladowania pochodzenie. Kojarzy się z czystością, niezłomna wolą, całkowitym oddaniem i zawierzeniem Bogu. Myślę, że jako moja patronka święta pomoże mi wytrwać w wierze i w wypełnianiu przykazań Bożych. Jej postawa będzie dla mnie oparciem w sytuacjach trudnego wyboru i pozwoli mi pokonywać życiowe trudności.

Samo imię "Wiktoria" jest pochodzenia łacińskiego i powstało od imienia rzymskiej, pogańskiej bogini ZWYCIĘSTWA Victorii. Jej świątynia znajdowała się w Rzymie na Palatynie. Wizerunki pokazują ją jako majestatyczną, piękną kobietę ze skrzydłami i w wieńcu na głowie. Jako taka bogini patronuje zwycięzcom z wszelkich dziedzin.



Tak, tak. Zdałam :) Na -5.

Koootku dziękuję Ci za wsparcie moje Ty Kochanie nie wiem jak bym sobie bez Ciebie poradziła :* No i Wam dziewczynki również :*
Uufff. Jaka ulga. Czuję się tak lekko he.

KOCHUNIAM CIĘ SKARBIE :* :* :*





Moje bierzmowanie
bierzmowanie to belka
to stempel dźwigający wiarę
to tarcza, która chroni
to siła umacniająca
to dyskretny szum Ducha
to delikatny szelest
to gorący powiew
wypalający znamię
to Duch działający bezsprzecznie
i bez końca od wieków
to ścieżka, po której duchowe dary
mkną z pośpiechem pocisku
bierzmowanie to pieczęć,
która pieczętuje człowieka
to tusz niezmywalny na duszy
bierzmowanie to niezwykła łaska.
Boże, a moje bierzmowanie?

A moje bierzmowanie jest uwolnieniem się od kościoła. I ciągłego ganiania mnie na msze szkole, czy niedzielne. Mam ten głupi papierek i wreszcie będę miała spokój :) Mmmm. Nie każdy musi wierzyć w Boga ... więc proszę bez komentarzy na temat mojej niewiary :) Szanuję Waszą, ale i wy uszanujcie moją.



Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Czuć wiosnę :)

środa, 9.kwietnia.2008, 15:20
Miałam pisać dopiero jutro po egzaminie, ale jakoś mam dzisiaj natchenienie. Rano pogoda była jakaś taka ni w pięć ni w dziewięć, a teraz jest już tak booosko i słoneczko świeci :) Aaaaj, uwielbiam taką pogodę :) Od razu chce się żyć. Jeszcze dzisiaj wpadło mi parę ocenek nienajgorszych to też mnie to cieszy. Bałam się cholernie tego tygodnia, ale jakoś to sobie leci powolutku i nie jest najgorzej. Bierzmowaniem stresuję się już mniej :) Pytanka mam w miarę opanowane, jeszcze troszkę się dzisiaj douczę, a pozostałe no to trudno jak mnie z nich zapyta powiem, że nie umiem :P Niech spyta z czegoś innego. Zresztą z tego co dzisiaj się dowiedziałam, ksiądz się pyta z których pytań czujemy się dobrze :) Oprócz tego jutro są targi edukacyjne w Gliwicach, na które jedziemy :). W sumie to już chyba jestem zdecydowana do jakiej szkoły pójdę, ale zawsze warto pojechać, poszerzyć horyzonty :P A może mi się bardziej spodoba hehe. Nigdy nic nie wiadomo :).





Koooochanie, uwielbiam te nasze rozmowy o ... Ty wiesz ;* Zresztą wszystkie nasze rozmowy, nawet takie zwykłe, codziennie, bez żadnego konkretnego tematu :) Tak dobrze słyszeć Twój głosik i móc się tulić do Ciebie z całych sił. Mmmm.

"J : Kochanie a co czujesz jak patrzysz mi w oczka ? :)
T : Co czuję ? Że Cię mocniutko kochuniam taaaaaaaaaaak bardzo, i że już tak calutki czasik będzie :)"



.... Jeeee i wiele innych słodziutkich słów płynących z naszych ust :) Cuuudownie. Jestem taka szczęśliwa ! Jeszcze ta pogoda. To dlatego tak świeci za oknami słoneczko bo nasza miłość rozświetla caaały świat :) A jak jest pochmurno to buuu nie wiem czemu :D Na pewno nie z tego powodu, że u nas jest coś źle :)





Koochuniam Cię mój słoodki Mężusiu :*
Zaaaaaawsze tylko Ty !
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Is this love ;*

niedziela, 6.kwietnia.2008, 10:17
Kilka ciężkich dni minęło ... oby do czwartku he.
Muszę dać sobie radę !!! Ciągle się stresuję tym całym bierzmowaniem wrr.
Matka mi truje bez przerwy, żebym się uczyła tych pytań ... już od samego jej słuchania robi mi się niedobrze. No ile idzie jedno i to samo gadać. Bleee. Bóle głowy, zniechęcienie. Najchętniej uciekłabym gdzieś z moich kochaniem gdzieś daleko na koniec świata do naszego ślicznego domku w górach. Wylegiwalibyśmy się na białym pluszowym, góralskim dywaniku przed naszym kominkiem, w którym iskierki tańczyły by w rytm naszej miłości. Aaaah. Już niedługo ... ;* Ciągle spełniają się nasze marzenia, a my ciągle mamy jakieś nowe plany i cele, które sobie wyznaczamy. Jestem pewna, że wszystkie się spełnią ! Bo jak się czegoś bardzo chce to tak właśnie będzie.

Nie wiem co mogę jeszcze napisać dziś.
Jestem zmęczona tym wszystkim ... trochę mnie to przerasta. Aż się boję pomyśleć co będzie w liceum eeee. :( Jakoś sobie dam radę. Muszę. Najważniejsze, że mój Skarb będzie wtedy bliziutko, zawsze mogę na Niego liczyć. Dziękuję Ci za to Kochanie :*

Buuu, moje buciki jeszcze nie przyszły :( Eeee. Pójdę jutro po szkole na pocztę, może tam sobie leżą. Oby były ! Babka mi w ogóle nie odpisuje na maila ... nie wiem no he :D


A teraz pioseneczka z naszych klimacików :*
Bob Marley - Is this love ... Mmmm Dla Ciebie Skarbuś :*








Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Jesteś duszy mej pokarmem !

poniedziałek, 31.marca.2008, 17:56
No wreszcie za oknami widać wiosnę ! Ciepełko, słoneczko świeci. Cuuudo. Chociaż nie wiem czy jest się z czego cieszyć he. Dzidzia nie osiągnęła jeszcze upragnionej wagi i muszę ostro się za to wziąć, żeby móc później śmigać w króciutkich bluzeczkach i bikini nad jeziorkiem :)
Ale się cholernie cieszę, bo zamówiliśmy już se Skarbusiem tableteczki na allegro i od poniedziałku startujemy znowu z dietką + oczywiście tableteczki :) Jak do tej pory były tylko ćwiczonka i zmiana diety. Zdrowo, beztłuszczowo he. Najlepiej mi szło przez ferie. W dwa tygodnie schudłam 4 kg. Potem zaś powrót do szkoły, tu ktoś miał urodziny, tu coś, tam coś. I moja waga stanęła w miejscu. A trzeba to zmienić natychmiast :)



Oprócz tego wybraliśmy jeszcze dla Dzidzi nowe buciki he. Dzisiaj dostałam maila, że zostały już wysłane. Także lada dzień powinnam je już mieć. Aaaj Kotusiowi się baardzo podobają hehe. Mniaaaaaaamu. Wszystko jest tak mniaamu. Tylko ciągle się przejmuję tą cholerną nauką. Najgorszy miesiąc się zaczyna. 10 kwietnia egzaminy z bierzmowania. Yyyy pytań jest 50. Jeszcze napisane takim językiem, że masakra ! W dodatku moja książeczka i podpisiki w niej tak wyglądają buahaha. Zaś się ksiądz będzie czepiał wrr. Głupek. Myślę, że dam rade nauczyć się jakoś tych pytań. 29 kwietnia mamy już przyjmować bierzmowanie. Te całe duperele w kościele.
I spokój wreszcie. No i jeszcze 23-24 kwietnia egzaminy gimnazlane o lool. mam takiego stresa już teraz he. Cholernie się boję tej części matematyczno-biologicznej. Coo to będzie za wstyd ! He. Uuuu. No ale, jakoś przez wszystko przebrniemy :) Na pewno. Poradzę sobie.





No a tak poza tym u Nas booosko :) Mmmniaam. Cieszę się bardzo. Taka ładna pogoda za okienkiem. Coś booskiego na pewno wymyślimy. Trzeba przecież też czas wykorzystać jak najlepiej. Chociaż mam nadzieję, że ta pogoda już się utrzyma, a zima już nie wróci :) Skaaarbie ! Koochuniam Cię ;*

Będę Cię kochać po kres mych dni
Jak jeszcze nigdy nie kochał nikt!
Pragnę wciąż CIĘ kochać,
przy TOBIE zasypiać i budzić się,
Pragnę mieć CIĘ na zawsze,
W CIEBIE czule wtulać się,
Pragnę tak szczerze okazać Ci
Ile dla mnie znaczysz,
jak bardzo kocham CIĘ,
Chcę abyś zrozumiał,
że dla CIEBIE oddam nawet życie swe.
Uwielbiam z Tobą snuć plany na przyszłość,
Czuć tej gorącej miłości smak.
Kiedy jesteś blisko,
Nie liczy się już cały świat.


Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Porozumieliśmy się bez słów :*

piątek, 28.marca.2008, 18:57
Świat moich marzeń
Odkryję przed Tobą tej nocy
Świat moich marzeń
Niczym kwiatów polnych -
Purpurę moich snów,
W których namiętność
Bioder strumieniami wyleję
Zatrzymam na ustach
Smak każdej naszej chwili
Bo to ona pozwoliła
Wtargnąć nam w krainę rozkoszy.


Kooootku :* Każdy dzień należy do Nas. Każda nocka też ;* To jest najważniejsze, a nie puste słowa innych :) Kryć się z Naszą miłością ? Nie cieszyć się nią ?


NIGDY !!!!!!!!





Kocham Cię Kochanie, każdego dnia mocniej ! :* Za każdy dzień dziękuję, z całego serduszka :* Koochaj mnie już zawsze, tak jak ja Ciebie :)


W tym zapachu pościeli
Pieszczota pieszczotę goni
Palcami przesuwasz czule
Po włosach, powiekach, skroni
Szepczesz tchnieniem oddechu
Czuję drżenie twej dłoni
Dotykasz moich zmysłów
Dreszcze biegną po nich
W blasku srebrnego księżyca
Rozbierasz oczami palącymi
Przesuwasz wolno po ciele
Ustami gorącymi
Szybki taniec palców
Na ciele płonącym
Tulone nasze - my
W sercu pragnącym
Niech pościel rozedrgana
Ciała wilgotne przytuli
Mgiełka oparów pragnień
Szczelnie wokół otuli.


Mmmm. Tylko My ;*




Cuudowne plany, które ... :) Kooooooooocham !

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Smuuutno ;(

wtorek, 25.marca.2008, 14:28
Pamiętnik nienarodzonego dziecka.
Tak może czuć się dziecko w łonie matki :

7. września
Od dzisiaj już żyję. Inni jeszcze o tym nie wiedzą, ale żyję! Jestem maleńką istotą, która dopiero zaczyna się kształtować. To mój pierwszy dzień istnienia, a już dosyć dużo dowiedziałam się o sobie. Zdradzę wam w tajemnicy, że będę blondynką o niebieskich oczkach.

12. września
Niektórzy twierdzą, że jeszcze wcale nie jestem osobą i moja mama tylko istnieje. Ale w głębszym zastanowieniu jestem w prawdzie osobą, tak jak okruszynka chleba jest chlebem. Mama istnieje, więc ja też!

17. września
Wiadomo mi, że będę kochała zapach kwiatów. Już za kilka miesięcy wyjdę na świat! To wspaniałe uczucie. Zaczęłam już otwierać usta. Tylko pomyśleć, że mniej więcej za rok będę się już śmiała. Moje pierwsze wypowiedziane słowo będzie: MAMA

26. września
Dzisiaj zaczęło bić mi już moje serduszko. Odtąd będzie ono biło bez chwili odpoczynku, ale gdy będę stara i ono się zmęczy ustanie i wtedy umrę. Lecz teraz jestem maleńka i nie powinnam sobie zawracać tym główki.

2. października
Codziennie robię się coraz większa. Moje rączki i nóżki zaczęły się już kształtować. Ale minie trochę czasu zanim stanę na nich o własnych siłach.

12. października
Na rączkach zaczynają mi się tworzyć paluszki. Ale one są śmiesznie małe! Będę mogła nimi głaskać mamę po jej puszystych włoskach. Ciekawe jak wygląda moja mama. Ale już niedługo zobaczę ją moimi oczkami.

20. października
Dopiero dzisiaj mama dowiedziała się od lekarza, że żyję, żyję pod jej serduszkiem!! Ach! Jakże musi być szczęśliwa. Cieszysz się mamo?

25. października
Mamusia i tatuś chyba myślą o tym jakie dać mi imię. Ale przecież nie wiedzą, że będę dziewczynką. Moje włoski zaczynają już rosnąć. Robią się takie puszyste, miękkie i błyszczące. Ciekawe jakie włosy ma mama.

10. listopada
Już niedługo będę widzieć! Wokół mnie jest ciemno. Gdy mamusia wyda mnie na świat będzie tam pełno słońca i wiele ślicznie pachnących kwiatków. Ale najbardziej nie mogę się doczekać by ujrzeć mamę.

23. listopada
Ciekawe czy mama słyszy szmer mojego serduszka? Niektóre dzieci rodzą się chore, ale moja serce jest silne i zdrowe! Bije tak równiutko: puk-puk, puk-puk. Będziesz mieć zdrową córeczkę mamusiu!!

1. grudnia
Dzisiaj moja matka mnie zabiła.





Buuuu straszne ;( !!!




Dla rodziców


Szanuj mnie, żebym szanowała innych
wybaczaj, żebym umiała wybaczać
słuchaj, żebym umiała słuchać
nie bij, żebym nie biła
nie poniżaj, żebym nie poniżała
rozmawiaj ze mną, żebym umiała rozmawiać
nie wyśmiewaj,
nie obrażaj,
nie lekceważ,
kochaj mnie, żebym umiała kochać,
uczę się życia od Ciebie !


Smuuutnawo mi się zrobiło :(






Czekamy na Ciebie Kruszynko :* Nigdy Cię nie skrzywdzimy Kochanie ;*

Koootku ... a Ciebie kooocham najbardziej na świecie ! :*





_____________________________________________

Dziewczyny ... ? Mogę Wam się wyżalić ?
Buu jakiś mam dzisiaj taki humorek dziwaczny, raz uśmiechnięta, raz zapłakana. W brzuszku mi buszuje, więc wiadomka co się zbliża i z czego wynikają moje zmiany nastrojowe.

Wczoraj, (niestety) usłyszałam kolejną niemiłą rozmowę babci z moim ojcem. Mieszkamy z mamą mojego taty. Z tego co widzę ona bardzo nie lubi mojej mamy, zresztą mama też nie za bardzo przepada za babcią.
Od zawsze słyszałam jak babcia obgaduje z tatą mamę kiedy ta jest w pracy. Wrrr. Kiedyś tego słuchałam przerażona no i jakoś to po mnie spływało, ale wczoraj zrobiło mi się tak cholernie przykro, ścinęło mnie za serce. Kuuurwa jak oni ją traktują ? Co ona jest w tym domu sprzątaczką tylko czy żoną ? Jestem taka wściekła. Zaczęłam rozumieć mamę. Nie wiem, chyba jakiś przełom nastał. Nie chcę żeby była tak traktowana. Chcę żeby była szczęśliwa tak jak ja jestem i tak jak ona sobie na to zasłużyła, bo jest cudowna ! Naprawdę. Wiem, że sama nie jestem święta. Pamiętam notki kiedy wyzywałam ją od najgorszych. Ale tak niestety przeżywałam mój tzw. "trudny wiek" chociaż to chyba nienajlepsze usprawiedliwienie. Jednak mimo tych obelg na jej temat, w serduchu zawsze cholernie tego żałowałam i za każdym razem płakałam. Teraz będzie lepiej, zmienię się ! Kocham Cię Mamo :* Zacznijmy od nowa ! Przed chwilą, mama odkurzała i potem trochę się potknęła o rurę i tak dla żartu powiedziałam : Uważaj bo jeszcze się zabijesz ... A ona mi odpowiedziała : No i wszyscy by się cieszyli, tata, ty, mielibyście spokój. Ale kto by Wam gotował ? Oo babcia. .... Nic nie powiedziałam. Tylko mooocno się w nią wtuliłam i ucałowałam. Nie chcę żebyś się smuciła Mamo !


Wstyd mi za siebie, za to jaka byłam :( Przepraszam Mamo !


_______________________________________________

26 marzec 2008


No i wiadomka dlaczego wczoraj taki blee humorek. Dzisiaj już dostałam okresiku. W brzuszku dalej wszystko się przewraca. Boli niemiłosiernie.
A rano ... uuuff. Cudem uniknęłam wypadku. Szłam do szkoły ... dochodzę do przejścia i widzę ciężarówkę, kawałek dalej. Przechodzę jednak przez pasy, no bo przecież kierowca mnie widzi i może zachamować. A ten chuuj w ogóle nogi hamulca nie nacisnął tylko zaczął po mnie trąbić i gdybym nie pobiegła na chodnik to nie wiem czy bym teraz była w całości. ;/ Cholerne ciężarówki. Tak mnie denerwują. tak im śpieszno, że ledwo na światłach potrafią się zatrzymać. Obserwuję to już od dłuższego czasu ... Ech. Pogoda za oknem też nie zaciekawa. Jest mi tak zimno cały dzień dziś. Zamarzam.
Ale za chwilę zaczniemy z mamuśką aerobik to się rozgrzejemy :)
Wczoraj ściąnęły mi się dwa filmiki godzinne z ćwiczonkami na zgrabną sylwetkę he. No i bardziej przypadł nam do gustu ten drugi film. I od wczoraj szalejemy hehe xD Aaa już się nie mogę doczekać mojego płaskiego brzuszka :) Mniaaamu.


Kooooooooooooooooooootuś ;* Tak Cię koocham !
Tuulę się mocniutko w Ciebie. W Twoich ramionkach na pewno się rozgrzeję :) ;*




PS.

Dział "O MNIE" czyli o Nas :) uważam uroczyście za otwarty :)
Zapraszam !
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Wielkanocne śniadanko

niedziela, 23.marca.2008, 12:16
No i powoli święta się kończą he, ledwie się zaczęły. Wczoraj byliśmy poświęcić koszyczek ... eee jak ja tego nie lubię. Bleeee. Całe szczęście, że to tak krótko trwa ! Najpierw siedziałam taka przymulona, a potem jak ksiądz chlusną wodą na babkę przede mną to myślałam, że padnę ze śmiechu xD A ona sama też się nieźle śmiała :) No i dobrze :) Lubię ludzi, którzy mają dystans do siebie i są niepowtarzalnymi optymistami, czerpią z życia same suuper chwile, nie przejmują się głupimi komentarzami innych, zazdrosnych ludzi. Podziwiam ich całym sercem ! Dążę do tego, żeby też taką osóbka się stać :) Dziękuję Wam Dziewczynki za wczorajszą rozmówkę ;* Kasiunia i Dominisia ;* Jesteście naprawdę kooochane ! Wasze słowa są dla mnie baardzo ważne ;* Cieszę się, że chociaż "blogowo" miałam okazję Was poznać i mieć świadomość, że są takie osóbki kochaniutkie jak Wy :*



A dzisiaj poszłam z rodzicami na 6 do kościoła ! O maaaatko, za jakie grzechy buhehe xD. 1,5h sie wystałam na tej mszy. Było tak dużo luudzi, taki zaduch, ja bez śniadanka i takie miałam chwilami odloty, że bałam się, że mogę zaraz paść twarzą na ziemię he. Ale dałam radę :) Potem przygotowałyśmy z mamą uroczyste śniadanko i tak się objadłam, że już dzisiaj chyba nic więcej nie wsadzę do buźki. Teraz do końca dnia to już tylko woda i ćwiczonka, żeby spalić te świąteczne kalorie he. W końcu do wakacji coraz mniej czasu a Dzidzia musi mieć booskie ciałko :) Tzn. booskie one jest ( przynajmniej Kochanie moje taki mówi ) :D:D ale zgrabniejsze ma być hehe. I tak jakoś rozmawialiśmy sobie i ni stąd ni z tamtąd złożyłam rodzicą wielkanocne życzonka he "Wesołego Jajka" xD A mama, idąc w moje ślady też mi tam zaczęła życzyć wszystkiego dobrego itd ... aż doszła do słów : " i samych szóstek" hehe a tata się śmieje i mówi : "Chyba w Dużym Lotku" xD. Hmm. W ogóle nie wiem dlaczego zabrałam się za pisanie noteczki dzisiaj bo mam taki humorek po tym kościele, że aż strach :D. Nie mogę tak z rana wstawać bo to potem źle wpływa na mój stan psychiczny hehe :D.


Kto w Wielkanoc se zarucha, temu zając da malucha xD




Muszę się Wam pochwalić jeszcze, że mój kocurek złapał myszkę dzisiaj ! Aaa jestem z niego taka duuumna :) Tylko zastanawiam się nad jego taktyką he. Bo obserwowałam go dzisiaj przy tej akcji z myszulką i on najpierw się z nią bawi, zaczepia, rzuca do góry :D A potem dopiero je. Bueheheh. Dziiiwak :D. A jaka ona była chrupiąca he. Słychać było chrup chrup chrup eheheh :D. Jaaaaa jaka ja dzisiaj jestem głupia ! Przeeepraszam Was Kochane, te które czytają w ogóle tą noteczkę :D




Kooooooooochanie wczorajszy wspaniały wieczorek i ciąg dalszy teeż ;*
Mmmm cuuudownie ! Jestem taaka szczęśliwa, że Cię mam ! Skarbuś obiecał, że spełni moje największe marzoonko :) UuuuuUuu. Dzięęękuję Ci ! Wiem, że się spełni na 100000 % Kooochanie a jak to się spełni to spełnią nasze wszystkie pozostałe marzenia i plany :) Jeest tak cuuudownie ! Kocham Cię dniem i nocą ;* Codzień mocniej i mocniej i mocniej ;* Bo ważny jesteś tylko Ty mój Cukiereczku ;*

Tak się cieszę, że jesteś mój ;*




____________________________________

24 marzec '08



25 miesięcy RAZEM !!!

Już zawsze będziemy razem iść przez życie. Wspaniałe, niekończące się uczucie, które nas połączyło jest coraz silniejsze, mocniejsze i większe. Jesteśmy przeszczęśliwi. Cieszymy się każdym dniem razem, każdą cudowną chwilą, po prostu tym, że jesteśmy we dwoje, razem ! Mmmmm.


Świętujemy :)








PS. :

1. - www.PAJACYK.pl - Zapraszam do akcji :)

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Witaj Wiosno ?

piątek, 21.marca.2008, 17:56
Wiosna - jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu umiarkowanego. Charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza z rosnącą średnią dobową oraz umiarkowaną ilością opadu atmosferycznego. Świat roślin i zwierząt przechodzi okres budzenia się do życia, a następnie rozpoczyna się pierwsza faza okresu rozmnażania, czyli dobieranie partnerów i zapłodnienie u zwierząt, a u roślin kwitnienie i zawiązywanie zalążków.

Wiosna astronomiczna rozpoczyna się w momencie równonocy wiosennej i trwa do momentu przesilenia letniego, co w przybliżeniu oznacza na półkuli północnej okres pomiędzy 21 marca a 22 czerwca (czasami daty te wypadają dzień wcześniej lub dzień później, a w roku przestępnym mogą być dodatkowo cofnięte o jeden dzień). Podczas wiosny astronomicznej dzienna pora dnia jest dłuższa od pory nocnej, a ponadto z każdą kolejną dobą dnia przybywa, a nocy ubywa.

Za wiosnę klimatyczną przyjmuje się okres roku, w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy 5 a 15°C. Zasadniczo wiosnę poprzedza zima, jednak pomiędzy tymi okresami znajduje się klimatyczny etap przejściowy - przedwiośnie.

Dla półkuli południowej wszystkie opisane daty i zjawiska są przesunięte o pół roku. Za miesiące wiosenne na półkuli północnej uznaje się marzec, kwiecień i maj, a na południowej wrzesień, październik i listopad.





Rano obudziły mnie za oknem podmuchy silnych wiatrów. Wszystko na dworze tańczyło w rytm wichury. Pruszył śnieżek. Niezły początek wiosny. Bardzo długo wygrzewałam się w łóżeczku, czytając książeczkę :) Pare dni temu kiedy pogoda była wymarzona, przygrzewało słoneczko postanowiłam sobie, że codziennie będę biegała po lasku, a tu baaach. Znów powróciły mrozy :( Będę musiała zaczekać jeszcze z moimi joggingami :) Póki co ściągam sobie z internetu dwa filmy z aerobikiem he :) Aaa nie mogę się już tego doczekać :) Od stycznia udało mi się schudnąć 4 kg więc jestem dobrej myśli. W ogóle idę na zakupki i nie krępuję się już przymierzać malutkie, przylegające do ciałka ciuszki, które eksponują moje ciałko he. Jest coraz lepiej. I w lato na pewno będę już miała śliczną figurkę :) :) :) Mimo tej pogody jestem baardzo uśmiechnięta i zadowolona. A przede wszystkim choolernie szczęśliwa :)

Koochanie tak bardzo Cię koooocham :* Całym serduszkiem ! Codzienne rozmowy i wszyściutko inne sprawia, że nawet pogoda za oknem nie popsuje mi humorku :) Ooo dzisiaj np. obiecałam Skarbusiowi, że codziennie będzie miał na obiadek swoją ulubioną rybkę, którą by mógł jeść na okrągło, bo zrobię dla Niego wszyściutko a Skarbuś powiedział, że ja za to będe miała mnóstwo buuziaków i codzień będzie mnie kochał mocniej i mocniej :) Aaaa mniaaaaaaaamu. Taka szczęśliwa jestem noormalnie wariuję :) Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu :)

Kocham Cię Kotku !!!



Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Jesteś spełnieniem moich marzeń ;*

środa, 19.marca.2008, 15:34
Gdy zamykam oczy widzę wciąż Ciebie
Patrzyłam tak na Ciebie zatracając siebie
Gdybym tak mogła wiecznie trwać bez ustanku
Patrząc wciąż w Ciebie od nocy do poranku
Gdy tak leżałeś i do mnie uśmiechałeś się
Co raz bardziej wiedziałam że tylko Ciebie chcę
Gdybym tylko mogła zatrzymać bezlitosny czas
Wciąż całować Ciebie, przeżyć to jeszcze raz...
Tak onieśmielająco swe oczy we mnie wbijałeś
Chciałeś tylko mego ciała i je dostałeś
Lecz gdybym mogła oddawałabym sie Tobie wiecznie
Bo w Twoich ramionach czuje sie tak bosko, bezpiecznie...


Mmmm boooski wiersz. Bardzo mi się spodobał. Kochanie to tylko dla Ciebie ;*

Kocham Cię Skarbie całym sercem ;* ! Dziękuję Za wczorajszą rozmowę :).






Wielkanoc (Pascha, Niedziela Wielkanocna) - najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie upamiętniające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, obchodzone przez wszystkie wyznania chrześcijańskie. Poprzedzający ją tydzień, stanowiący okres wspominania najważniejszych dla wiary chrześcijańskiej wydarzeń, nazywany jest Wielkim Tygodniem. Ostatnie trzy doby tego tygodnia: Wielki Czwartek (wieczór), Wielki Piątek, Wielka Sobota i Niedziela Zmartwychwstania znane są jako Triduum Paschalne (Triduum Paschale). Co prawda każda niedziela jest w chrześcijaństwie pamiątką zmartwychwstania Chrystusa, ale Wielka Niedziela jest pamiątką najbardziej uroczystą.

Podczas soboru nicejskiego w 325 roku ustalono, że będzie się ją obchodzić w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Ta skomplikowana zasada jest w istocie przełożeniem na solarny w swej naturze kalendarz juliański konkretnej daty 15 Nisan z religijnego kalendarza hebrajskiego, który jest kalendarzem lunarno-solarnym. Data 15 Nisan wyznacza w kalendarzu hebrajskim początek święta Paschy, wokół którego działy się wydarzenia zbawcze. Wielkanoc jest więc świętem ruchomym: może wypaść najwcześniej 22 marca, zaś najpóźniej 25 kwietnia. Z datą Wielkanocy powiązany jest termin większości ruchomych świąt ogólnochrześcijańskich i katolickich, m.in.: Środa Popielcowa, Wielki Post, Triduum Paschalne, Wniebowstąpienie Pańskie, Zesłanie Ducha Świętego, Boże Ciało i inne. Po wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego znów pojawiły się odmienności: w prawosławiu Wielkanoc obchodzi się bowiem zgodnie z kalendarzem juliańskim. Ostatnio niektóre środowiska chrześcijańskie postulują ustanowienie Wielkanocy, jako święta stałego. Wiemy bowiem dzisiaj, że Jezus mógł zostać ukrzyżowany 7 kwietnia 30 roku, lub - co znacznie mniej prawdopodobne - 3 kwietnia 33 roku. W związku z tym znamy prawdopodobna datę zmartwychwstania, to jest 9 kwietnia 30 roku. Kwestia ta była przedmiotem obrad II Soboru Watykańskiego.

Wielka Niedziela jest pierwszym dniem wielkanocnego okresu świątecznego zwanego oktawą wielkanocną. Okres Wielkanocny rozpoczyna się Wigilią Wielkanocną. Czas Wielkanocnej radości trwa w liturgii 50 dni i kończy się niedzielą Zesłania Ducha Świętego. W 40-tym dniu (czwartek) obchodzona jest uroczystość Wniebowstąpienia Pana Jezusa (Dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 4 marca 2003 r. katolicy w Polsce od roku 2004 obchodzą święto Wniebowstąpienia w siódmą niedzielę po Wielkanocy).


Pisanki z WołyniaZ obchodami świąt wielkanocnych związanych jest wiele zwyczajów ludowych (z których część wywodzi się ze starosłowiańskiego święta Jarego): śniadanie wielkanocne, pisanki, święcone, śmigus-dyngus, dziady śmigustne, Rękawka, Emaus, walatka, z kurkiem po dyngusie, Siuda Baba, wieszanie Judasza, pogrzeb żuru i śledzia, pucheroki, palma wielkanocna, Jezusek Palmowy.





Z świątecznego korzystam zwyczaju,
By przesłać życzeń tyle, ile kwiecia w maju
I życzyć wam naprawdę z całą serdecznością
By święta napełniły wam duszę radością
Czegóż jeszcze Wam życzę?
Zdrowia i dostatku!
Szóstki w Totka, a także ogromnego spadku!
Siedmiomilowych butów i czapki niewidki,
Spełniającej życzenia małej złotej rybki
Kury ze złotym jajem,Lampy Aladyna,
Sezamu Ali Baby i szczodrego dżina,
Niebieskich koralików, zwierciadeł magicznych,
Dywanów latających i talentów licznych.
Samych miłych perspektyw, uwag błyskotliwych,
Wielu ludzi przyjaznych, niewielu życzliwych.
Masy sukcesów małych, wielkich, gigantycznych,
Poklasku i uznania i awansów licznych.
Mieszkania w Nowym Jorku, willi w Kopenhadze,
Przytulnej garsoniery gdzieś tam w Czeskiej Pradze,
Rezydencji we Włoszech, w Alpach małej chatki,
A w południowych Indiach plantacji herbatki.
Super rancho w Meksyku, pałacu w Pekinie
I innego schronienia w wybranej krainie.
Rejsu dookoła świata, gdzieś w nieznane wypraw,
Ekscytujących doznań, smaku nowych przypraw.
Może nagrody Nobla w jakiejś kategorii,
I życia w stanie choćby lekkiej euforii.
Do tego wiele zdrowia, kondycji, miłości,
Dużo radości z życia i wiecznej młodości!

Z całego serca życzymy :
Tomuś i Jolusia ;*




Nie przepadam za tymi świętami, no ale ...


_____________________________________________

20 marzec '08







Byłam dzisiaj z mamą na zakupkach i kupiłam sobie parę nowych rzeczy. Tzn. mama mi kupiła niby za prezent na Wielkanoc. A, że Dzidzia nie przepada za tymi świętami to traktuję to jako prezencik bez okazji :)

Najpierw buciki ...



Teraz Dzidzia w nowej bluzeczce ...



... i stringusie :)




A oprócz tego dostałam jeszcze moje ulubione przesmaczne kakauko Nesquik i śliczny kubeczek do tego :) Od tatusia ;*



Oo i we wtorek tatuś mi kupił jeszcze kolczyki :)




Dziękuję :)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Dziś Światowy Dzień Morza :)

poniedziałek, 17.marca.2008, 20:18
Morze – część oceanu, mniej lub bardziej wyraźnie oddzielona od pozostałych jego części brzegami kontynentu, wyspami lub wzniesieniem dna. Ze względu na utrudnioną wymianę wód, morza charakteryzują się indywidualnymi cechami. Zbiór tych cech nazywa się ustrojem hydrologicznym.
Ogólna powierzchnia mórz na Ziemi wynosi ok. 40 mln km² (co stanowi ok. 11% powierzchni oceanu światowego).
Należy zwrócić uwagę, że tradycyjnie nazywane morzami duże słone jeziora, takie jak Morze Kaspijskie lub Morze Martwe faktycznie nie są morzami, ponieważ nie posiadają połączenia ze światowym wszechoceanem.


Morze Bałtyckie, Bałtyk – płytkie morze śródlądowe na szelfie kontynentalnym w Europie północnej. Połączone z Morzem Północnym przez Cieśniny Duńskie (Sund, Mały i Wielki Bełt) oraz Kattegat i Skagerrak. Za zachodnią granicę Bałtyku przyjmuje się cieśninę Sund i próg podwodny ciągnący się na głębokości 18–20 m od przylądka Gedser (wyspa Falster) do przylądka Darßer Ort (Darß).
Bałtyk nazywany jest morzem śródziemnym północnej Europy ponieważ ze wszystkich stron jest otoczony lądem, a z Morzem Północnym łączy go jedynie kilka płytkich cieśnin. Położone jest w północnej strefie klimatu umiarkowanego. Oba morza leżą na tym samym szelfie kontynentalnym.
Rozciągłość południkowa – ponad 1500 km
Rozciągłość równoleżnikowa najszersza (przez Zatokę Fińską) – ok. 600 km
Rozciągłość równoleżnikowa najwęższa (przez Zatokę Botnicką) – 100 km
Rozciągłość równoleżnikowa poniżej Gotlandii – ok. 250 km
Nazwa morza w różnych językach jest albo określeniem zależnym od położenia – morze wschodnie lub morze zachodnie, albo wariantem występującej również w języku polskim nazwy bałtyckie:
w językach germańskich prócz angielskiego jest to morze wschodnie: w duńskim (Østersøen), niderlandzkim (Oostzee), niemieckim (Ostsee), norweskim (Østersjøen) i szwedzkim (Östersjön);
w językach estońskim i fińskim nazwa morza zależy od położenia geograficznego względem Zat. Fińskiej: dla Estończyków jest to morze zachodnie (Läänemeri), a dla Finów – morze wschodnie (Itämeri);
bałtycki w różnych wariantach językowych występuje, prócz polskiego, w angielskim (Baltic Sea), łacińskim (Mare Balticum), francuskim (Mer Baltique), włoskim (Mare Baltico), rumuńskim (Marea Baltică), hiszpańskim (Mar Báltico), kaszubskim (Bôłt), czeskim (Baltské moře), rosyjskim (Балтийское море, Балтика), łotewskim (Baltijas jūra), węgierskim (Balti-tenger) i litewskim (Baltijos jūra).





Koochanie chciałam Ci jeszcze bardzo podziękować za dzisiejszą pomoc na sprawdzianiku z historii ;* Jaaa, nie poradziłabym sobie bez Ciebie Aniołeczku :* Baaaaaaaaaaaardzo, ale to baaaardzo dziękuję :) Ciekawe jaką dostaniemy ocenkę ? Hi hi. Aaj to dopiero po przerwie światecznej będziemy wiedzieli :( Buuu. Jakoś wytrzymam he.
Dzisiaj ta pogoda jest taka dobijająca. Od rana chodzę zaspana, bez chęci do życia z chwilowymi przejawami radości :D. Maaasakra. Jak ta pogoda potrafi wpłynąć na nasze samopoczucie he.
Koooooochanie, oj Ty wiesz jak ja Cię kocham :) Mmm. Mój cuuudowny :*
Dziękuję za dzisiejszy komplemencik :) Zdziwiona ... ale baardzo pozytywnie hehe ;* Waaaariacie ;D

Jak pewnie niektórzy zauważyli, pojawiły się drobne zmiany w imagu bloga :) Booosko ! Jestem zadowolona :)





________________________________________

18 marzec 2008r.



MÓJ KOCHANY BLOG !

Uwielbiam na nim pisać, dzielić się moimi uczuciami, radościami, smutkami. Wprowadzać rożne zmiany. To dzięki niemu poznałam Was kochane majlogowiczki :) Z niektórymi zaprzyjaźniłam się bardziej ( Owieczko ;*, Sis ;* ), a z niektórymi po prostu dobrze się rozmawia :)
Dziękuję baardzo za to, że od ponad dwóch latek jesteście już ze mną ;* Strasznie się cieszę, z tego, że zawsze mam z kim się podzielić tym co czuje i, że zawsze mogę liczyć na Wasze wsparcie !

Aaaa jakie sentymenty :) Hu hu.


Ostatnio baardzo mi się spodobały różne kalendarzowe święta, o których większość nawet nie ma pojęcia, że takie istnieją. Oo wiecie np., że jest dzień geja ? xD. Ale to tam gdzieś pod koniec roku dopiero he. A dzisiaj obchodzimy :
Międzynarodowy Dzień Słońca


Słońce – gwiazda centralna Układu Słonecznego, wokół której krąży Ziemia, inne planety oraz mniejsze ciała niebieskie. Słońce to najjaśniejszy obiekt na niebie i główne źródło energii docierającej do Ziemi.

Astronomiczny symbol Słońca to okrąg z punktem w środku: (Unicode: 2609)

Słońce jest gwiazdą ciągu głównego (V klasa jasności). Jego typ widmowy (G2) charakteryzuje biaława [1] barwa i obecność w widmie linii zjonizowanych i neutralnych metali oraz bardzo słabych linii wodoru.[2]

Pomimo, że najbliższa gwiazda jest od dawna intensywnie badana przez naukowców, wiele dotyczących jej kwestii pozostaje nierozstrzygniętych. Nie rozwiązano definitywnie m.in. problemu różnicy w ilości obserwowanych neutrin pochodzących ze Słońca i ich liczby wynikającej z teorii (zob. problem neutrin słonecznych). Nie poznano też dokładnie mechanizmu podgrzewania zewnętrznych warstw słonecznej atmosfery do temperatur rzędu miliona kelwinów.

Słońce leży w jednym z ramion spiralnych Galaktyki, 26 tysięcy lat świetlnych od jej środka i około 26 lat świetlnych od płaszczyzny równika Galaktyki. Okrąża centrum Drogi Mlecznej z prędkością 220 km/s w czasie 226 milionów lat, co daje ponad 20 obiegów w ciągu dotychczasowej historii gwiazdy. Od Słońca dzieli nas około 150 mln km. Słońce jest kulą zjonizowanego gazu o masie około 2×1030 kg, z czego 74% stanowi wodór, 25% hel, a niespełna 1% pierwiastki cięższe i sporadycznie występujące proste związki chemiczne. Kula plazmy utrzymywana jest w równowadze hydrostatycznej dzięki sile grawitacji z jednej strony i rosnącym wraz z głębokością ciśnieniem gazu, które równoważy ciężar materii znajdującej się powyżej. W centrum ciśnienie osiąga wartość 1016 Pa, co jest wynikiem faktu, że jądro rozgrzewa się do temperatury kilkunastu milionów stopni, w której to temperaturze mogą już zachodzić reakcje jądrowe. W przypadku gwiazd ciągu głównego reakcją jądrową, która dostarcza energii jest przemiana wodoru w hel. Gęstość materii w jądrze Słońca wynosi 1,5×105 kg/m³, jednak wysoka temperatura utrzymuje materię w stanie gazowym, natomiast gęstość gazu na powierzchni wynosi 10-4 kg/m³, czyli jest to prawie próżnia. Na podstawie odmiennych własności plazmy i procesów w niej zachodzących, które wynikają z różnic w gęstości i temperaturze, można wyróżnić trzy różne obszary wewnątrz Słońca.





Pewnie tego i tak nikt nie będzie czytał, no ale trudno he :) Jakoś to przeżyję. Oprócz tego muszę się Wam pochwalić, że dostałam dzisiaj -5 z matematyki ! Aaa byłam w szoku. Kolega, z którym siedzę na macie, bo on ma same szóstki hehe zrobił zadanako domowe szybko, ja nawet w miarę wiedziałam o co chodzi i spytałam panią czy mogę zrobić na tablicy. Powiedziała, że tak. Tylko jeszcze najpierw robił pierwszą część kolega Łukasz :D, który robił to zadanko za kare he. Ona go tam jeszcze pytała i dostał ocenkę ... nie powiem jaką hehe :D. No i potem idę ja i mówię do niej, ale ja nie chcę na ocenę :D. Rozwiązałam to szybko a ta też mnie pytać zaczyna. Yyy hehe. W ogóle nie rozumiałam tego, i jakoś mi to nie szło z początku, ale potem chyba mnie oświeciło bo zaczęłam rozumować po 5 minutach to, co ona lekcję wcześniej gadała całe 45 minut he :D I takim o to sposobem dostałam -5 z maty ! No jestem duunma z siebie. Moje kochanie też duumne z Dzidzi :). Potem po lekcjach jechałam z rodzicami na zakupki wrrr. W ogóle to się zdenerwowałam bo tam się dowiedziałam godzinę przed, że w ogóle taki wyjazd jest w planach. Yyyy. Nie lubię takiego czegoś he. Wolę wiedzieć wcześniej :) Jakoś psychicznie się przygotować :D.No ale pojechaliśmy. I miałam buciki kupić sobie. Buahaha. A kupiłam : kolczyki, soczek "KUBUŚ" i czekoladę z orzechami za milion pięcset sto dziewięcset - sprzedane ! :D. Buu nienawidzę zakupów, w ogóle ze mnie jest takie bezgusćie, zawsze kupię coś przydkiego i fuu ;( Pooomocy hehe.


Buuuziaki ;*
Kooooooooooooochanie, kocham Cię ! :*


PS. Dział "O mnie" czyli "O Nas" niedługo będzie wzbogacny o nowe informacje. Narazie pracuję nad tym :)

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: